Kroniki Zorro odcinek 8 Prawdziwa twarz Zorro

Przedstawiamy Kroniki odcinek 8 Prawdziwa twarz — streszczenie fabuły, naszą subiektywną recenzję, sam odcinek oraz listę twórców. Nie zapomnij o kolejnym odcinku, a link do niego znajdziesz na dole strony.

Kroniki odcinek 8 – opis odcinka

Kroniki odcinek 8 “Prawdziwa twarz Zorro” to kolejna próba demaskacji Zorro. Tym razem kapitanowi prawie się to udaje. Odcinek zaczyna się całkiem niewinnie. W odbywa się z okazji urodzin króla, muzykanci grają, pary wirują w tańcu na placu, a drobni sprzedawcy oferują swoje wyroby. Nic nie zapowiada katastrofy.

Zakochany Antonio przyjeżdża z don Rodrigo do Los i od razu wyławia w tłumie spacerujący obiekt jego westchnień, czyli Ines de la Vegę. Dziewczyna grzecznie odpowiada na komplement, ale idzie dalej, a obaj ojcowie nie są chyba zachwyceni. Humor poprawia jej się, gdy spotyka przyjaciółkę. Carmen wypytuje o Diego, który wciąż jest w łóżku.

Zabawę przerywa Garcia, który domaga się od mieszkańców oddania honorów królowi na ręce ubranego na galowo kapitana. Nikt się do tego nie kwapi, a muzykanci nawet nie przestali grać. Milkną dopiero po wybuchu złości Monasterio. Jednak zamiast wiwatów, komendant słyszy śmiechy dochodzące spod bramy garnizonu. Okazuje się, że również postanowił po świętować urodziny władcy i zostawił dowódcy liścik przybity do wrót. Jednak to nie koniec niespodzianek. Zamiast flagi Korony, na dachu koszar dumnie powiewa flaga z literą “z”. Nie trzeba dodawać, że rywalizacji pomiędzy Garcią i Gonzalezem, który ją zdejmie, została poświęcona cała humorystyczna scena.

odkrywa tożsamość

Tymczasem muzycy wznawiają granie, a mieszkańcy wracają do zabawy. Antonio pół żartem komentuje wyczyn renegata, co daje do myślenia jego ojcu. Don Rodrigo rozgląda się po tłumie, a jego uwagę zwraca nieobecność Diego. Zostawia syna z końmi, a sam przeszukuje rynek. Nagle zauważa młodego de la Vegę, który z nienaturalną dla niego werwą wypada z niedalekiej uliczki, poprawia strój i już ze zwykłą nonszalancją wkracza na plac. Malapensie zapala się światełko ostrzegawcze i zaczyna łączyć ze sobą fakty.

W tym czasie Antonio wychwala swoje zalety przed Inez i : bogactwo, dobry wygląd, siłę. Dziewczyna nie bierze na poważnie jego przechwałek. Odchodzą do Villalongów i . Diego tłumaczy się rodzinie, że zaspał z powodu koguta, co spotyka się ze zrezygnowaniem jego ojca. Carmen ratuje przyjaciela i porywa go do tańca. Starsi caballeros patrzą na wirującą parę z nadzieją na połączenie rodów. Miny im rzedną, gdy senorita przerywa zabawę i odchodzi. Młody de la Vega, zamiast wraz z nią zachwycać się wyczynem Zorro, chce zmienić temat. Próbuje ją zatrzymać, ale bezskutecznie. Ostatecznie prostuje się z dumą i przywołuje na twarz zawadiacki uśmieszek. Nie wie, że jest obserwowany.

nie zwleka z wizytą w garnizonie. Od razu informuje Monasterio, że wie, kto kryje się za maską, ale chce w zamian otrzymać majątek zdrajcy po zaniżonej cenie. Tak bardzo stopniuje napięcie, że kapitan wręcz błaga go o ujawnienie tożsamości Zorro. Jednak, gdy słyszy, że miałby to być niewydarzony Diego, wybucha gromkim śmiechem. Don Rodrigo przekonuje go do testu swojej teorii i umiejętności szermierczych młodzieńca.

Pojedynek Diego i Antonio

Wychodzą na plac i podchodzi do de la Vegi. Sympatyczna z pozoru rozmowa szybko zmienia się w oskarżenia splamienia honoru. Muzyka milknie i wszyscy przypatrują się wydarzeniom. Diego próbuje sprostować sytuację, ale zostaje zmuszony do pojedynku z podpuszczonym przez ojca Antoniem, który broni dobrego imienia rodziny. Niezdarnie odbija ciosy, głośno narzeka na wagę pożyczonej od żołnierza broni i intensywność walki. Na pomoc próbuje mu przyjść Garcia, ale wycofuje się po bliższym przyjrzeniu się szpadzie atakującego . Nikt nie wierzy w Diego, Carmen prosi ojca o interwencję, a kapitana. Tymczasem przyjmuje zakłady. Jedynie stawia sporą sumę na przyjaciela.

De la Vega przewraca się i wbija koniec szpady w filar ganku tawerny. Ale nawet to nie powstrzymuje Antonio przed kolejnymi sztychami. Nastaje chwila grozy, wszyscy wstrzymują oddech, a Carmen głośno protestuje. Diego kątem oka ocenia otoczenie. Gdy Antonio się zamachuje, Diego wyciąga swoje ostrze, niby nieumyślnie podbija rękę rywala, który wypuszcza broń z ręki. Po tym obrotem odchyla się na bok i popycha Malapensę, który siłą własnego rozpędu uderza w filar. Sam Diego ląduje w ramionach nadchodzącej Carmen, która ratuje go przed upadkiem. Antonio zalicza nokaut, zarabia 30 pesos, a Monasterio jest przekonany, że cały incydent tylko potwierdza, że młodzieniec nie może być Zorro. Diego natychmiast rzuca szpadę i masuje sobie nadgarstek, a jego ukochana zachwyca się wynikiem pojedynku. z kolei narzeka na zmarnowane pieniądze, które zainwestował w lekcje szermierki.

Kapitan nie odpuszcza – Diego jest Zorro!

Jedyną osobą, która nie wierzy w szczęście miejscowej ofermy, jest don Rodrigo. Przekonuje kapitana do kolejnej pułapki na Zorro. De la Vedzy wracają do hacjendy i relacjonują wydarzenia Marii. Tyradę kucharki przerywa przyjazd oddziału wojska. Monasterio każe Diego przymierzyć kopię stroju Zorro. Młodzieniec próbuje odwieźć go od tego pomysłu. W końcu inicjatywę przejmuje zniecierpliwiony , który wręcza mu przebranie dla świętego spokoju i zakończenia najścia wojska.

Po chwili Diego wraca ubrany jak Zorro, choć nadal zachowuje się jak dandys, zwracający uwagę głównie na modę. Jednak podobieństwo przekonuje kapitana do jego prawdziwej tożsamości. Żołnierze przeszukują hacjendę w poszukiwaniu kryjówki i . To z kolei prowadzi do rozluźniającego atmosferę starcia między Gonzalezem, Garcią i uzbrojoną w miotłę donę Marię. Trójka spiskowców przeczuwa kłopoty, więc wymyka się niepostrzeżenie.

Przeszukiwanie trwa całe popołudnie. Ostatecznie Diego rozsiada się w bibliotece i głośno narzeka na nudę i głód. Żołnierze zrzucają losowe książki z półek. W momencie, gdy jeden z nich sięga po wolumin, który otwiera tajne przejście, wtrąca się rozzłoszczona Ines. Prawie wyrzuca intruzów z pokoju.

Pojawienie się

Tymczasem Garcia postanawia przeszukać… (dlaczego nikogo to nie dziwi? 🙂 ) …kuchnię. Zaprzyjaźnia się ze świeżo upieczonym plackiem z owocami, a w konsekwencji także rondlem, który dzierży szefowa kuchni. Z tym ostatnim niejednokrotnie, chociaż Gonzalezowi też się przypadkowo dostanie. Odwrócony tyłem do okna sierżant, że ktoś wycina mu “Z” na plecach i podnosi alarm. Wszyscy zbiegają do kuchni, ale kapitan wraca do biblioteki, absolutnie przekonany, że Diego tam nie będzie. Jakież jest jego zdziwienie, gdy wciąż tkwi w fotelu z otwartą książką. Jego teoria rozsypuje się w proch, ale nadal każe strażnikom pilnować drzwi na zewnątrz biblioteki.

Cały oddział, oprócz wartowników, rzuca się w pogoń za Zorro. Przebrany odciąga ich do lasu. Niestety w pewnym momencie jego koń się potyka i ląduje na środku drogi. Udaje mu się ukryć w zaroślach, ale żołnierze widzieli upadek i przeszukują okolicę. Ich głośne okrzyki przedwczesnej radości (w końcu “złapali” tylko kapelusz) dochodzą do hacjendy. Diego postanawia pomóc przyjacielowi i schodzi do piwnicy. Z ulgą wita własne przebranie.

Kapitan, który przyjechał na miejsce obławy chwilę później, ma lepszą percepcję niż jego podwładni i słyszy trzask przypadkowo złamanej przez gałązki. Już, już prawie dochodzi do krzaka, gdzie ukrywa się niemowa, gdy prawdziwy wycina mu “z” na wypiętym siedzeniu. Kompletnie zdezorientowany kapitan odwraca się, co daje Bernardo możliwość ucieczki.

Zorro, i … Zorro, czyli jak być w 3 miejscach na raz

Oddział rzuca się w pogoń, ale czarny duet człowieka i robi z żołnierzami, co chce. Gładko przekakuje nad ogrodzeniem wybiegu dla krów. Kawaleryjskie konie (lub jeźdźcy 🙂 ) nie są w stanie tego powtórzyć i gwałtownie hamują, wysyłając Garcię i Gonzalesa twarzą w brudną trawę. Rogate krasule nie są zachwycone nowym towarzystwem. I tak, zamiast gonić, dwaj lansjerzy muszą uciekać. Rozsierdzony Monasterio wbija nieświadomie ostrogę w bok swojego wierzchowca, czego ten absolutnie nie docenia. Kapitan zostaje wyrzucony wysoko w górę i ląduje w wyciągniętych ramionach sierżanta. Teraz jedyne, o czym może myśleć to popędzanie Garcii do szybszego biegu. Krowy wyrzucają intruzów za ogrodzenie.

Teraz pozostaje wyścig z czasem — kto będzie pierwszy w hacjendzie? Diego musi się jeszcze przebrać w kopię stroju, ale Maria nieświadomie pomaga mu, robiąc żołnierzom awanturę o naniesienie błota do domu. Kapitan wpada do biblioteki, a tam znudzony dopytuje się  o wynik starcia. Monasterio jest zdruzgotany, bo jest to ostateczny dowód uniewinniający Diego. Wciąż nie może w to uwierzyć, gdy dość stanowczo go wyprasza z hacjendy. Na pożegnanie żołnierze zostają jeszcze pogonieni miotłą przez rozzłoszczoną gospodynię.

Kroniki odcinek 8 Prawdziwa twarz Zorro — recenzja

To jeden z tych odcinków, gdzie widz ma wszelkie powody, by bać się o Zorro. A właściwie to bardziej o Diego i fakt, że jego podwójne życie za chwilę wyjdzie na jaw. Don Rodrigo, którego poznaliśmy w poprzednim odcinku, okazuje się przeciwnikiem nie tylko ciekawym, ale przede wszystkim kompetentnym. Obserwuje otoczenie na tyle uważnie, by zauważyć, jak Diego wpada na plac, rozgląda się czujnie i… zaczyna grać kogoś innego. Pełen podejrzeń, nie spuszcza oka z młodego de la Vegi. Scena, jaką chłopak odstawia z Carmen, przypieczętowuje jego wnioski. oznajmia Monasterio, że zna tożsamość Zorro.

Takie odcinki są bardzo potrzebne. Po pierwsze dlatego, że wzbudzają mnóstwo emocji. Widz autentycznie ogląda w napięciu, martwiąc się o los ulubionego bohatera. Drugim powodem jest przypomnienie, że Zorro to koniec końców tylko człowiek. Taki efekt najlepiej się osiąga, pozwalając postaci popełniać błędy. Diego, któremu wszystko zawsze się udaje, znudziłby się nam bardzo szybko. Pokazanie, że on również może się pomylić, ułatwia również utożsamienie się z bohaterem.

Kroniki Zorro odcinek 8 – Szczypta realizmu

Nie tylko Diego pokazuje ludzką stronę. Podobnie jest z Bernardo, który, spiesząc przyjacielowi na ratunek i przebierając się za Zorro, spada z konia. A widz wstrzymuje oddech! Świetna jest też scena, gdy Monasterio niemal podchodzi do drzwi biblioteki, w której miał siedzieć zamknięty Diego. Tymczasem młody de la Vega pędzi co tchu po schodach z kryjówki Zorro, byle zdążyć wrócić na miejsce. Kapitan w ogóle jest bardzo rozbrajający i, no właśnie, ludzki, gdy przyznaje z wielkim żalem i rozczarowaniem, że Diego nie może być Zorro. Było mi go niemal szkoda! Współczucie budzi także sierżant, zupełnie niezasłużenie obrywając miotłą Marii po tym, jak bronił jej naczyń przed kapralem.

Gratka dla fanów Disneya

Twórcy bardzo znacząco mrugają do fanów serialu Disneya, nawiązując do odcinka dziesiątego, dwunastego i trzynastego. Tam również Diego został zmuszony do pojedynku, który wygrał, udając bardzo niezdarnego szermierza. W serialu to komendant Monastario nabrał wobec niego podejrzeń, tutaj jego rolę przejął . Ale tam też kazano de la Vedze założyć , a uratowała go interwencja Bernardo. No i flaga Zorro powiewająca dumnie w garnizonie! Pamiętacie, ile u Disneya przysporzyła kłopotu żołnierzom i mieszkańcom ?

Nowi i starzy bohaterowie

Ten odcinek również wprowadza nowego bohatera. Jest nim syn don Rodrigo, . Nie mogę powiedzieć, żeby szczególnie mnie zaciekawił. Jedyne, czego się o nim dowiadujemy, to że podrywa Ines i jest zarozumiałym narcyzem. Widzę natomiast bardzo fajny rozwój postaci Carmen. Senorita przewraca oczami na fakt, że Diego zaspał, i złości się na jego krytyczne uwagi o Zorro. Ale martwi się o niego podczas pojedynku, i to do takiego stopnia, że próbuje interweniować. To jest dziewczyna, która może pokochać zarówno Zorro, jak i Diego. I zaczyna to robić.

Na co warto zwrócić uwagę

Ze scen, które zasługują na wyróżnienie, trzeba wymienić humorystyczne ujęcie na sam koniec, gdy Garcia niesie na rękach komendanta. Po raz kolejny mamy też okazję podziwiać mundur galowy Monasterio. Naprawdę, nigdy mi się ten jego strój nie znudzi! Dowiadujemy się również, jak kapitan ma na imię – Eduardo. Jeśli prześledzimy inne wersje Zorro, możemy zauważyć, że twórcy lubili dawać Złemu Wojskowemu imiona na E. Był Esteban Pasquale, Esteban Montenegro, Enrique Sanchez Monastario… Ciekawe, czemu sobie tak to E upodobali 😉

Kroniki Zorro odcinek 8 Prawdziwa twarz Zorro — Youtube

Premiera światowa: 29.11.2015
Premiera polska: 20.03.2020

Produkcja: Cyber Group Studios
Reżyseria: Olivier Lelardoux, Pierre Sissman
Animacja: Nicolas Davoust, Yann Martinat

obsada:
/Zorro: Johnny Yong Bosch, Valéry Schatz
Ines: Dorothy Elias-Fahn, Sandra Lou
Monasterio: Jamieson Price, Paul Borne
: Kirk Thornton
Ignacio : Fabrice Fara
różne głosy: R. Martin Klein, Kyle McCarley, Colleen O’Shaughnessey, Joe Ochman, Alan Shearman, Keith Silverstein, Anne Yatco, Michel Bedetti, Martin Billany, Bernard Bollet, Lucien Dodge, Richard Epcar, Pascal Casanova, Melora Harte, Vincent de Bouard, Marie-Christine Darah, Jean-Christophe Dollé, Bubba Kuchow, Patrice Dozier, Joey Latsko, Dave Mallow, Karine Foviau, Stéphanie Hédin, Tony Joudrier, Juan Llorca, Patrick Messe, Michel Voletti,

Kroniki Zorro odcinek 8 Prawdziwa twarz Zorro — liczenie

: xx
Pocałowanie ręki jako Zorro: xx; jako Diego xx
Pokonani przeciwnicy: xx
Zabici przeciwnicy: xx
Zdemaskowanie: xx
Rany: xx
Levade Tornado: xx
Babossos i inne obelgi: xx
bohater: xx
Kroniki Zorro odcinek 9 Zastępca Zorro
Kroniki Zorro odcinek 7 Okup

kasiaeliza

Mama dwójki Zorrątek. Trenowałam jujitsu japońskie i ociupinkę kendo. Lubię RPGi, planszówki, geografię, historię, piłkę nożną i książki. Nie wróć, książki to kocham. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *