Kroniki Zorro odcinek 14 Duch morza

Przedstawiamy Kroniki odcinek 14 Duch morza — streszczenie fabuły, naszą subiektywną recenzję, sam odcinek oraz listę twórców. Nie zapomnij o kolejnym odcinku, a link do niego znajdziesz na dole strony.

Kroniki odcinek 14 Duch morza — opis odcinka

Kroniki odcinek 14 “Duch morza” zaczyna się, gdy don Rodrigo nadzoruje rozładunek statku w Monterey. Karma lubi wracać, więc jego niegrzeczne komentarze kończą się przypadkowym zrzuceniem z konia przez sporą skrzynię. W tym czasie próbuje namówić don Parasola do zwiększenia obsady garnizonu, żeby złapać . Zostaje odprawiony z kwitkiem, bo woli przeznaczyć fundusze na bale niż na żołd. Aresztowanie renegata ma być też warunkiem awansu. Komendant nie ma przez to najlepszego zdania o zwierzchniku. Przed pałacem znudzeni lansjerzy urządzają polowanie na natrętną muchę. Nagrodą ma być darmowy posiłek. Zabawa kończy się na twarzy wściekłego Monasterio.

W drodze powrotnej knuje z kapitanem nową intrygę. Skoro atakuje konwoje i odbija więźniów, to może dobrym rozwiązaniem byłby transport morski? Taka inwestycja byłaby też dobra dla biznesu. Do tego potrzebny jest port, a jedyne miejsce w okolicy nadające się na budowę znajduje się na ziemiach Czumaszów.

Budowa portu i protesty Indian

W zatoce żołnierze budują keję, używając drzew z pobliskiego lasu. Garcia głośno narzeka, a kapral proponuje Monasterio zaprzęgnięcie do pracy Indian. Jednak kapitan nie chce, aby jego port wyglądał jak chaty “dzikich”, więc odrzuca propozycję. Rozgniewani Czumasze głośno protestują przed taką samowolą. Budowa jest bezprawna, a święta ziemia należy do nich i duchów morza. próbuje uświadomić komendantowi i Malapensie znaczenie wierzeń i samej zatoki dla tubylców, ale spotyka się z rasistowskimi komentarzami. Monasterio proponuje im wynieść się w inne okolice. Wtóruje mu don Rodrigo, a karma znów do niego wraca. Tym razem wraz z guano mewy i wiedzącym uśmieszkiem szamanki. Wściekłego odprowadzają salwy śmiechu Indian.

O projekcie dowiadują się też de la Vedzy, podsłuchujący rozmowę Carlosa z jednym z mieszkańców. Postanawiają sprawdzić plotkę. Inez zdecydowanie protestuje.

Poganiany przez Monasterio sierżant zamachuje się siekierą, która wypada mu z rąk i szybuje wprost w linę podtrzymującą stos bali. Lina pęka, a pnie turlają się w stronę morza. W rezultacie dwóch żołnierzy zalicza mokre lądowanie na końcu kei, a pozostali leżą z siniakami wśród powstałego bałaganu. Chwilę zamieszania wykorzystuje Sisquaq, który ukrywa się za drzewami. Po cichu podchodzi od tyłu do kapitana, wskakuje na jego konia i porywa komendanta. Warunkiem uwolnienia ma być zaprzestanie budowy.

powstrzymuje innych Indian, a rozkazuje żołnierzom pościg. Wszystko mogłoby się skończyć źle dla Sisquaqa, gdyby nie… . Jego ambicja jest na tyle duża, że nie pozwala wydawać poleceń cywilowi, don Rodrigo, czy kapralowi, ale jednocześnie zarządza oddziałem nieudolnie. Lansjerzy w końcu dosiadają koni i ruszają za wojownikiem, żegnani salwami śmiechu świadków.

Odnaleziony kapitan i duchy morza

Wieczorem każe Dentyście i La Ranie odnalezienie kapitana i aresztowanie porywacza. Nie jest to zbyt ciekawe zadanie, więc duet postanawia zdrzemnąć się do rana. Nieostrożny krok na urwisku sprawia, że obaj lądują na plaży, dokładnie w kryjówce Indianina. Dwie szpady przeciw jednemu nożowi to nie jest uczciwy układ sił, ale wojownik jest zręczny i silny.

Tymczasem Diego podejrzewa, że Sisquaq przetrzymuje kapitana w jaskiniach wzdłuż plaży, gdzie razem bawili się jako dzieci. W przebraniu płynie powoli canoe wzdłuż brzegu. W pewnym momencie łódka się chybocze, ponieważ przepływa pod nią stado wielorybów. Zorro, jako półkrwi Indianin, wita z szacunkiem duchy morza. Niedługo dostrzega obozowisko i toczącą się walkę. Za pomocą bata i kilku kamieni skutecznie ogłusza pomocników don Rodrigo.

zabiera kapitana ze sobą i radzi Sisquaqowi schronić się w górach. Obiecuje, że port nie powstanie. Wojownik ucieka. W czasie powrotnego płynięcia Monasterio wyśmiewa się z wierzeń tubylców i za nic ma ostrzeżenia renegata. Zmienia zdanie, gdy widzi wokół canoe ogromne ciemne kształty.  Przerażony rozrywa więzy i przejmuje wiosło, aby jak najszybciej znaleźć się na brzegu. Zorro może się zrelaksować na rufie. Po zacumowaniu renegat zostawia związanego i zakneblowanego oficera w innej jaskini.

Porwanie don Rodrigo i poznanie Indian

powierzył misję podwładnym, ale nie ma do nich pełnego zaufania. Dlatego zakrada się z kilkoma ludźmi do wioski Czumaszów, żeby porwać Tainę i wymienić ją na Monasterio. Zaglądają do chatki i mają bliskie spotkanie z pałką dzierżoną przez Inez. Szybko zostają otoczeni przez Indian, i dziedziczkę de la Vegów. Napastnicy uciekają, pozostawiając don Rodrigo na pastwę tubylców.

Do wioski zmierza też oddział żołnierzy, wyczerpanych po bezowocnych poszukiwaniach. każe sierżantowi aresztować Tainę. Chyba zapomniał, jak wrażliwe jest ego Garcii, który przypomina mu, że pod nieobecność Monasterio to on wydaje rozkazy. W dyskusję wtrąca się lizus . Zanim udaje im się ustalić hierarchię w oddziale, pojawia się Zorro. Don Rodrigo próbuje ukradkiem się wymknąć, ale przyłapuje go rozbawiony Lis. Odpiera z gracją ataki żołnierzy i porównuje walkę do tańca.  Pomagają mu też indiańscy wojownicy, skutecznie blokując drogę lansjerom, podstawiający nogi i rozsypująca magiczny proszek Inez. Nawet szamańską laską wybija Malanpensie złe duchy z głowy. Nigdy nie zadzieraj z babcią! 🙂 Związanego zawozi do tej samej jaskini, w której zostawił dowódcę garnizonu.

Garcia chce kontynuować pościg i budowę portu, więc dziedziczka de la Vegów postanawia rozproszyć jego uwagę. A jak można najlepiej przemówić do sierżanta? Oczywiście pysznym śniadaniem. W trakcie posiłku żołnierze komplementują smaczne potrawy i zaprzyjaźniają się z Czumaszami. Gdy rano Diego odwiedza wioskę, trwa prawdziwa sielanka: Garcia bawi się z chłopcami w berka, Gonzales z maślanymi oczyma i rozanielonym uśmiechem pomaga Indiance w myciu naczyń, żołnierze urządzają z wojownikiem konkurs rzutu włócznią.

Duchy morza to wieloryby!

i Monasterio siedzą związani tyłem do siebie. Kapitan opowiada o spotkaniu z potworami, które właśnie pojawiają się na wybrzeżu. Don orientuje się, że to wieloryby. Postanawiają wrócić pieszo do , co jest o tyle trudne, że jeden z nich musi iść tyłem. Obaj nie słyną z łagodnego charakteru, więc wraz z kolejnymi kilometrami wybucha kłótnia, która tylko przyciąga uwagę mew. A stado skrzeczących ptaków zdecydowanie potrafi przyspieszyć tempo wędrówki.

Wesoły poranek w wiosce przerywa jeden z Indian, który zauważa duchy morza. Czumasze razem z żołnierzami biegną na plażę. Wieloryby niszczą keję, a żołnierze mają tylko nadzieję, że nie będą musieli jej odbudowywać. Płaczącego sierżanta pocieszają małe Indianiątka. Wiwatujący tubylcy, w tym też Diego z Tainą, wsiadają do canoe i wypływają na spotkanie z wodnymi przyjaciółmi. Rozsypują kwiaty i dziękują za opiekę. Całe zajście obserwuje z góry ukryty za skałami Sisquaq.

Kroniki odcinek 14 Duch morza — recenzja

“Kroniki” po raz kolejny udowadniają, że całkiem poważne i ważne kwestie można poruszać w lekkostrawnej formie. Ten odcinek to wspaniała ilustracja bardzo naturalnych zachowań ludzkich. , dla którego przyjęcia są ważniejsze niż zadbanie o potrzeby wojska. Wojsko, które woli zjeść śniadanie zamiast od razu rozpocząć poszukiwania porwanych ludzi. Dwóch opryszków najętych do odbicia kapitana, którzy decydują, że utną sobie drzemkę, a rano powiedzą, że ups, nie znaleźliśmy. Zupełnie nieszlachetne, a jakie prawdziwe!

Ziemia Indian, czyli niczyja

Nie pierwszy raz “Kroniki Zorro” dotykają kwestii kolonialnych. Monasterio deklarujący, że fakt, iż ziemia, na której chce wybudować port, należy do Indian, nie stanowi żadnego problemu, to doskonała ilustracja podejścia kolonizatorów. Odcinek wyraźnie pokazuje, jak urodzony na innym kontynencie człowiek nie szanuje miejscowych zasad ani ludności, rozporządzając ziemią, jak gdyby należała do niego. I wskazuje, że nie jest to postawa, z którą mamy w jakikolwiek sposób sympatyzować. Nawet ja, będąc wielką fanką kapitana, kibicowałam podczas porwania Sisquaqowi. No bo należało się temu arogantowi, prawda? 😉

I wreszcie odwieczny dylemat: okiełznać naturę czy uszanować jej potęgę? Przedsiębiorczy, dumni i zarozumiali oraz Monasterio reprezentują podejście pierwsze. Stanowią również świetną lekcję, że wcale nie jest ono takie dobre, bo nawet próbując naturę okiełznać, nie można jej nie doceniać. Wiedzą o tym doskonale Indianie, którzy ze światem przyrody żyją w zgodzie. I w sumie… całkiem dobrze na tym wychodzą, chronieni przez “duchy morza”. Swoją drogą jest tutaj też znany i prawdziwy motyw, jak to kolonizatorzy najpierw wyśmiewają “miejscowe legendy”, a potem uciekają w popłochu przed nieznanym.

Ważna i piękna lekcja

“Kroniki Zorro: Duch morza” to bardzo dobry, nienachalnie edukacyjny odcinek, który porusza niezwykle ważne kwestie. Jego przesłaniem mogłaby być z powodzeniem cudowna scena, gdy żołnierze i Indianie świetnie się dogadują. Garcia bawi się z dziećmi, pomaga przy myciu naczyń, a inni biorą lekcje rzucania dzidą (to chyba jest dzida?). Uroczy, słodko-gorzki moment wyraźnie pokazuje, że oni wszyscy mogliby żyć w pokoju i zgodzie, gdyby nie… No właśnie, gdyby nie co? Gdyby nie autorytarni, zaślepieni przełożeni, bezduszne rozkazy, a może po prostu brak dobrej woli i chęci. Do przemyślenia dla nas wszystkich!

Kroniki odcinek 14 Duch morza — Youtube

Premiera światowa: 03.01.2016
Premiera polska: 26.03.2020

Produkcja: Cyber Group Studios
Reżyseria: Olivier Lelardoux, Pierre Sissman
Animacja: Nicolas Davoust, Yann Martinat

obsada:
/Zorro: Johnny Yong Bosch, Valéry Schatz
Ines: Dorothy Elias-Fahn, Sandra Lou
Monasterio: Jamieson Price, Paul Borne
: Kirk Thornton
Ignacio Gonzalez: Fabrice Fara
różne głosy: R. Martin Klein, Kyle McCarley, Colleen O’Shaughnessey, Joe Ochman, Alan Shearman, Keith Silverstein, Anne Yatco, Michel Bedetti, Martin Billany, Bernard Bollet, Lucien Dodge, Richard Epcar, Pascal Casanova, Melora Harte, Vincent de Bouard, Marie-Christine Darah, Jean-Christophe Dollé, Bubba Kuchow, Patrice Dozier, Joey Latsko, Dave Mallow, Karine Foviau, Stéphanie Hédin, Tony Joudrier, Juan Llorca, Patrick Messe, Michel Voletti,

Kroniki odcinek 14 Duch morza — liczenie

: xx
Pocałowanie ręki jako Zorro: xx; jako Diego xx
Pokonani przeciwnicy: xx
Zabici przeciwnicy: xx
Zdemaskowanie: xx
Rany: xx
Levade : xx
Babossos i inne obelgi: xx
bohater: xx
Kroniki Zorro odcinek 15 Ziarna gniewu
Kroniki Zorro odcinek 13 Tornado

kasiaeliza

Mama dwójki Zorrątek. Trenowałam jujitsu japońskie i ociupinkę kendo. Lubię RPGi, planszówki, geografię, historię, piłkę nożną i książki. Nie wróć, książki to kocham. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *