Najlepsze pojedynki w historii kina

Przedstawiamy najlepsze pojedynki w historii kina, chociaż jest to nasz subiektywny wybór. Jeśli masz swoje typy, głosuj, możesz wybrać więcej niż jedną walkę. Jeśli część z tych pozycji nie jest Ci znana, zapraszamy do obejrzenia filmików pod ankietą.
.

Table of Contents

Najlepszy pojedynek w historii kina to:

Robin Hood vs Sir Guy (Przygody Robin Hooda - 1938)
Diego Vega vs Esteban Pasquale (Znak Zorro - 1940)
Wołodyjowski vs Kmicic (Potop – 1974)
Gabriel Feraud vs siostrzeniec burmistrza (The duelist - 1977)
Luke Skywalker vs Darth Vader (Imperium kontratakuje - 1980)
Montoya vs Pirate (The princess bride - 1987)
Rob Roy vs Archibald Cunningham (Rob Roy – 1995)
Zorro vs Harrison Love (Maska Zorro - 1998)
Zorro vs Elena (Maska Zorro - 1998)
Qui-Gon & Obi-Wan vs Darth Maul (Gwiezdne wojny I – Mroczne widmo - 1999)
Yu Shu Lien vs Jen Yu (Przyczajony tygrys, ukryty smok - 2000)
Maximus vs Kommodus (Gladiator - 2000)
Sparrow vs Barbossa (Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły - 2003)
Nathan Algren vs Uijo (Ostatni samuraj - 2003)
Hektor vs Achilles (Troja - 2004)
Kai vs żołnierze (47 roninów - 2013)
Kenshin v Sojiro (Rurōni Kenshin 2- 2014)
Wronowski vs Repnin (Zrodzeni do szabli - 2019)
Geralt vs banda Renfri (Wiedźmin  2019)

Errol Flynn vs Basil Rathbone (Robin Hood vs Sir Guy of Gisbourne) “Przygody Robin Hooda” – 1938

Po pierwsze Errol Flynn and Basil Rathbone już wcześniej pojedynkowali się przed kamerą w filmie Kapitan Blood (1935). Ich choreografem w obu produkcjach był Fred Cavens, który pracował głównie nad Flynnem, ponieważ Rathbone był już wcześniej świetnym szermierzem. Chociaż faktem jest, że Flynn nie przykładał się za bardzo do treningów i polegał więcej na swoim wysportowaniu.

Nie trzymano się realiów historycznych, więc bohaterowie używali mieczy z duraluminium, wynalezionego na początku XX wieku. Dodatkowo w średniowieczu walczono raczej z użyciem zahaczeń, a nie skomplikowanych ataków i parowań, jednak stwierdzono, że będą one ładnie wyglądać na ekranie.

Tyrone Power vs Basil Rathbone ( vs Esteban Pasquale) “Znak Zorro” – 1940

Obaj aktorzy byli dobrymi szermierzami, chociaż Basil Rathbone jest uważany za jednego z najlepszych w historii kina. Słynny pojedynek został zainscenizowany przez belgijskiego mistrza szermierki Freda Cavensa. Cavens specjalizował się w inscenizacji pojedynków, które polegały bardziej na prawdziwej szermierce niż akrobatyce, na które składało się wiele filmowych „pojedynków” wcześniej (i później).

Syn Cavensa, Albert Cavens, dublował Tyrone Powera w bardziej wymyślnych częściach pojedynku (głównie plecami do kamery), takich jak dłuższa wymiana Estebanem, kończąca się rozbiciem biblioteczki. Ujęcia zostały zmniejszone do 18 lub 20 klatek na sekundę (w przeciwieństwie do standardowych 24 klatek na sekundę), a wszystkie efekty dźwiękowe zostały zsynchronizowane.

Tadeusz Łomnicki vs Daniel Olbrychski (Wołodyjowski vs Kmicic) “Potop” – 1974

Polską listę “najlepsze pojedynki w historii kina” na pewno otwiera starcie między Wołodyjowskim i Kmicicem. Scenę najsłynniejszego chyba pojedynku na szable kręcono dwa tygodnie. Do polewania planu wodą zatrudniono kilka zastępów strażaków, przygotowano po dwa sety ubrań, suszonych na zmianę i … jezioro. Tadeusz Łomnicki i Daniel Olbrychski, którzy byli mokrzy całe dnie, wskakiwali do pobliskiego jeziora, bo jak twierdzili, tam było im cieplej. Dodatkowo ich buty wyposażono w piłkarskie korki, aby uniknąć przypadkowego poślizgnięcia w błocie.

Sprawę utrudniał też fakt, że Tadeusz Łomnicki był gorszym szermierzem aniżeli Daniel Olbrychski. Tymczasem w filmie miał wykazywać wyższość nad rywalem. Dlatego obaj aktorzy przez dwa miesiące trenowali pod okiem prof. Waldemara Wilhelma, aby bezpiecznie wykonać tę scenę. Ciekawe jest także przygotowanie do zranienia Kmicica w głowę. Olbrychski miał specjalną ochronną płytkę, a sztuczna krew była tłoczna z tyłu pompką.

“Potop” jubileuszowej, 50. Edycji “Złotych Kaczek” dostał nagrody za najlepszy pojedynek w historii polskiego kina oraz nagrodę najlepszego filmu historyczno-kostiumowego w historii polskiej kinematografii. W 1975 roku uzyskał także nominację do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

A tutaj, wprawdzie po angielsku, ale z komentarzem szermierczym:

Wstawiam jeszcze wywiad z Danielem Olbrychskim w ogóle ze wspomnieniami kręcenia całości filmu i poszczególnych scen.

Harvey Keitel vs ??? (Gabriel Feraud vs siostrzeniec burmistrza) “The duelist” – 1977

Cały film opiera się na historii dwóch oficerów, którzy na przestrzeni lat pojedynkują się. Historia została oparta na historycznych postaciach dwóch żołnierzy z armii Napoleona. Same okoliczności powstania dzieła są nieco nieortodoksyjne. Ridley Scott, który wcześniej kręcił tylko spoty reklamowe, napisał scenariusz na podstawie książki na wolnej licencji. Od wytwórni dostał listę aktorów w zamian za skromne fundusze. Wymagało od niego sporo przekonywania, aby główną rolę zagrał Harvey Keitel, który zgodził się tylko dlatego, że właśnie skończył rolę w “Czasie Apokalipsy”.

Aktorzy, czyli Keith Carradine i Harvey Keitel nalegali na użycie prawdziwej broni. Jednak mimo niskiego budżetu mamy tu efekty specjalne. Ostrza były podłączone do baterii, które dawały iskry przy skrzyżowaniu szpad. W książce bohaterowie walczyli łącznie ponad 30 razy na przestrzeni 23 lat.

Aczkolwiek, akurat ten pierwszy pojedynek jest pomiędzy głównym bohaterem, a trzecioplanowym siostrzeńcem. Nie bądź przestraszony ostatnim ujęciem! 🙂 Do rękojeści została zamontowana teleskopowa antena, która gładko się składała, w miarę jak “ostrze” wchodziło w ciało. Jak dla mnie całość wyszła bardzo realistycznie, nie ma tutaj filmowych akrobacji, 10-elementowych kombinacji itp. Jest za to sporo “patrzonka”, próby wyczucia przeciwnika i emocji.

Mark Hamill vs Bob Anderson (Luke Skywalker vs Darth Vader) “Gwiezdne wojny: Część V – Imperium kontratakuje” – 1980

Wahałam się (pewnie tak jak wielu innych, którzy wybierają najlepsze pojedynki w historii kina) między finałowym pojedynkiem z “Powrotu Jedi”, a tym z “Imperium kontratakuje”, ale ostatecznie zdecydowałam się na to. W obu mamy potężną dawkę emocji, gdzie starcie na miecze jest tylko dodatkiem do walki woli. Jednak tutaj Luke mniej macha ostrzem jak cepem 🙂

Świetna, lekko tajemnicza scenografia i dobrany podkład dźwiękowy dają wrażenie, że Luke i jego ojciec są jedynymi ludźmi we wszechświecie, a nic poza pomieszczeniem nie istnieje. Tym samym nic nie rozprasza. Jednocześnie wykorzystują elementy scenografii, takie jak komorę hibernacyjną, rurę z chmurą karbonitu czy latające żelastwo.

Dlaczego wpisałam kaskadera zamiast aktora? Ponieważ to Bob Anderson odgrywał wszystkie pojedynki. Dodatkowo zwróć uwagę, że uwaga kamery często skupiona jest na Luke’u. A wszystko przez to, że większość ujęć kręcono bez hełmu Vadera, który utrudniał oddychanie. 🙂

Mandy Patinkin vs Cary Elwes (Inigo Montoya vs Dread Pirate Roberts) “The princess bride” – 1987

Zacznijmy od tego, że jest to komedia, więc nic, nawet pojedynek na śmierć (nokaut) i życie, nie jest poważny. Mamy tu niczym nieuzasadnione zmiany rąk, odniesienia do znanych mistrzów miecza z XIV i XV wieku… i architekta, oraz przechwałki. Jednak zawodowi szermierze twierdzą, że jest to całkiem dobrze zrealizowana scena, która deklasuje co poniektóre ze współczesnych, wysokobudżetowych produkcji!

Z drugiej strony nie mamy się co dziwić. Obaj aktorzy przez miesiące ciężko ćwiczyli pod okiem Petera Diamonda i Boba Andersona. Te nazwiska na pewno gdzieś już słyszałeś – byli razem na Olimpiadzie, pracowali przy choreografiach Władcy Pierścieni, Bondów, Indiany Jonesa, Gwiezdnych Wojen. Bob Anderson prowadził Bandersa przy “Masce Zorro” i “Legendzie Zorro”, Errola Flynna i Johnnego Deppa. Peter Diamond także jest związany z fandomem Zorro, jako odpowiedzialny za kwestie szermiercze w serialu New World Zorro.

Treningi się opłaciły. Początkowo pojedynek miał trwać minutę, ale aktorzy walczyli tak dobrze, że rozszerzono scenę do ponad trzech minut. Czas kręcenia: tydzień 🙂

Komentarz specjalisty po angielsku:

i jeszcze jednego po angielsku 🙂

Liam Neeson vs Tim Roth (Rob Roy MacGregor vs Archibald Cunningham) “Rob Roy” – 1995

Szkocki miejscowy szef klanu z wielkim i nieporęcznym dwuręcznym mieczem claymore czy świetnie wyszkolony szlachcic z szybkim i poręcznym rapierem? Obaj zgadzają się na warunki – żywy wyjdzie tylko jeden. Mimo że sercem jesteśmy z dzielnym góralem, to rozsądek podpowiada, że wygra raczej Cunningham. Bardzo ciekawy i dość realistyczny pojedynek. Przeciwnicy nie rzucają się bezmyślnie na siebie, krążą i szukają słabości rywala. Rob Roy jest co chwila punktowany kolejnymi cięciami, a to w brzuch, a to w ramię. Jego ataki trafiają często w pustkę. W końcu kończy ranny, zmęczony, na kolanach i bez broni. A dalej nie zdradzam, obejrzyj sam 🙂 Ale jest to najbardziej zaskakujące i oryginalne zakończenie, jakie w życiu widziałam.

Antonio Banderas vs Matt Letscher ( vs Harrison Love) “Maska Zorro” – 1998

Scena nawiązuje zarówno do starych westernów z Dzikiego Zachodu (dobywanie szpady przez Zorro), jak i do Indiany Jonesa (tylko tym razem antagonista odrzuca pistolet, zamiast z niego skorzystać). Błysk na ostrzu nie jest dorobiony w postprodukcji, ale wykorzystuje naturalne oświetlenie. Na taki pomysł wpadł sam aktor, a odpowiedni efekt uzyskano już w trzecim podejściu.

W tym pojedynku połączono tradycyjny fechtunek z dobrym wykorzystaniem otoczenia i elementami akrobatycznymi, które pojawiały się wcześniej w filmie.

Banderas przygotowywał się do filmu z hiszpańską reprezentacją olimpijską przez cztery miesiące oraz z legendarnym trenerem Bobem Andersonem, który w przeszłości uczył też Errola Flynna (przeciwnika Basil Rathbone w “Przygodach Robin Hooda”). Aktor był bardzo chwalony za umiejętności, nalegał także na samodzielne wykonywanie sporej części niebezpiecznych ujęć bez dublerów.

Antonio Banderas vs Catherine Zeta-Jones ( vs Elena) “Maska Zorro” – 1998

Pojedynek z serii bardziej znaczących i zapamiętywalnych niż kunsztownych, ale nadal dobrze się go ogląda. Zwróć uwagę, jak ustawił Elenę na początku walki – twarzą do wpadającego przez okna słońca. Może nie wystarczyło, żeby oślepić, ale na pewno był to niezły manewr.

I na koniec spadająca garderoba. Każdy szermierz powie, że to niemożliwe. Ale jakże filmowe! 🙂 Do zrobienia tego ujęcia wykorzystano przyczepiony do sukienki drut, który został w odpowiednim momencie po prostu pociągnięty.

Liam Neeson & Ewan McGregor vs Ray Park (Qui-Gon Jinn & Obi-Wan Kenobi vs Darth Maul) “Gwiezdne wojny: część I – Mroczne widmo” – 1999

Czy wiesz, że Darth Maul w całym filmie występuje przez osiem i pół minuty, z czego połowę zajmuje właśnie końcowy pojedynek? Grał go Ray Park, którego można zobaczyć także w nowych Gwiezdnych Wojnach Disneya, Mortal Combat, Nikicie, serialu Herosi.

Liam Neeson większość ujęć kaskaderskich robił sam, ale miał tak na wszelki wypadek 3 dublerów. W ostatecznej walce częściowo zamieniał się miejscami z jednym z nich, Jossem Gowerem.

Co do samego starcia – świetna choreografia, dobrze skomponowana z akcją muzyka i sporo napięcia. Osobiście jestem raczej fanką wyważonych, psychologicznych pojedynków z pierwotnej trylogii, gdzie machanie mieczem było tylko tłem faktycznej walki między Jasną i Ciemną Stroną. Te nic niewnoszące akrobatyki z drugiej trylogii, bez przesłania, ładnie wyglądają i na tym koniec. Jednak akurat ten pojedynek nieźle nawiązuje do pierwowzoru: zarówno reakcję Obi-Wana na śmierć mentora można porównać do tej Luke’a, ale też widać całą gamę emocji padawana czy medytację i uspokojenie Mistrza Jedi w czasie przymusowej przerwy. Tu jest drugie dno.

Nie tylko mieczem, czyli najlepsze pojedynki w historii kina także wręcz

Z ciekawostek, zwróć uwagę na dwie sprawy: walkę wręcz i taktykę. Darth Maul łącznie 9 razy uderza lub kopie przeciwników. W czasie pojedynku na miecze świetlne! Ktoś mógłby powiedzieć “Po co? Lepiej odrąbać mu rękę albo nogę.” I tu przechodzimy do drugiej części. Gdy walczysz z wieloma przeciwnikami, starasz się eliminować ich w kolejności od najsłabszego, co by się nie pałętali pod nogami i łatwiej można znaleźć lukę w ich obronie. Na początku Maul walczy twarzą do Qui-Gon Jina i plecami do Obi-Wana. Ok, normalnie by tak nie zrobił, ale powiedzmy, że “widzi go przez Moc”. 🙂

Gdy tylko ma możliwość mocno kopie padawana, wysyłając go daleko w bok. A potem jeszcze raz, tym razem daleko w dół. Zanim Obi-Wan się pozbiera z powrotem, Darth Maul wciąga Jedi za laserowe osłony, gwarantując sobie tylko jednego przeciwnika na raz. I tu wracamy do walki wręcz. Jak Qui-Gon Jin zostaje pokonany? Dostaje fangę w nos rękojeścią miecza, co go rozprasza i daje możliwość Sithowi go wykończyć. Proste i skuteczne.

Michelle Yeoh vs Zhang Ziyi (Yu Shu Lien vs Jen Yu) “Przyczajony tygrys, ukryty smok” – 2000

W całym filmie aktorzy sami wykonywali akrobacje, a w postprodukcji usuwano jedynie podtrzymujące ich linki. Zaś głównego choreografa, Woo-Ping Yuena, możesz kojarzyć z Matrixa (1999).

Jen Yu była bardzo dobra w sztukach walki, ale grająca ją aktorka Zhang Ziyi już niekoniecznie. Dlatego, zamiast pobierać treningi sztuk walki, aktorka wykorzystała przy kręceniu układy taneczne.

Z kolei Michelle Yeoh złapała kontuzję więzadła krzyżowego na wczesnym etapie produkcji i została przewieziona do Stanów Zjednoczonych na operację. W czasie rekonwalescencji pojawiała się na planie, ale sceny walki odłożono na później.

Przechodząc do samego pojedynku. Reżyser na początku nie chciał, aby Shu Lien walczyła ciężkim dwuręcznym prostym mieczem przeciwko Jen, ponieważ przez cały czas wolała zakrzywioną szablę “dao”. Z kolei ulubioną bronią Jen był prosty “jian”.

Russell Crowe vs Joaquin Phoenix (Maximus Decimus Meridus vs cesarz Kommodus) “Gladiator” – 2000

Oglądając film mamy z tyłu głowy świadomość, że to wszystko jest udawane, gra aktorska ect. Tymczasem Russell Crowe po pojedynkach w “Gladiatorze” nie miał przez dwa lata czucia w prawym palcu wskazującym, pogłębił kontuzję ścięgna Achillesa, złamał kość biodrową i stopy, a także uszkodził ścięgna mięśnia dwugłowego ramienia. Z kolei Joaquin Phoenix zapamięta kręcenie finałowej sceny z lekkiego kaca. Tak się biedaczek stresował, że poprosił Crowe’a, żeby go nieco “naruszył”. Ostatecznie Richard Harris i Crowe postawili mu kilka kufli Guinnessa i Phoenix się rozluźnił.

W filmie twórcy celowo zniekształcili niektóre kwestie historyczne (np. z kciukiem w górę), ale innych trzymali się całkiem wiernie. Kommodus faktycznie walczył na arenie, jako jedyny z cesarzy. I przed każdym takim pojedynkiem gladiator był dziabnięty nożem, żeby nie stanowił dla władcy zagrożenia.

I komentarz zawodowego szermierza:

Johnny Depp vs Geoffrey Rush (Jack Sparrow vs Barbossa) “Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły” – 2003

Czy wiesz, że jaskinię z tego pojedynku budowało 100 osób przez 5 miesięcy? Oprócz żywiołowej wymiany sztychów, mamy tutaj też osadzenie w całości fabuły. Jack nie może zabić Hectora, ale Hector może zabić Jacka? Chyba że kapitan Sparrow wcześniej zabezpieczył się przed taką możliwością. 🙂

Wiem, że to CGI, ale dodatkowego smaczku dodają kominy świetlne i przełączanie się z pełnokrwistych piratów w cieniu do szkieletów w księżycowej poświecie.

Tom Cruise vs Hiroyuki Sanada (Nathan Algren vs Uijo) “Ostatni samuraj” – 2003

Może za dużo szermierki tu nie ma, raczej wyszkolony samuraj “obija” przeciwnika, ale determinacja Nathana i wymiar emocjonalny spowodowały, że pojedynek znalazł się na liście.

Eric Bana vs Brad Pitt (Hektor vs Achilles) “Troja” – 2004

Brad Pitt i Eric Bana nie skorzystali z usług kaskaderów w swoim epickim pojedynku. Zawarli dżentelmeńską umowę, że zapłacą nawzajem za każde przypadkowe trafienie: 50 $ za każde lekkie uderzenie i 100 $ za każde mocne uderzenie. W końcu Pitt zapłacił Banie 750 $, a Bana nie był winny Pittowi ani centa.

Keanu Reeves vs statyści (Kai vs żołnierze) “47 roninów” – 2013

Szybki … nie do końca pojedynek, raczej mała rzeź. 🙂 Ale urzeka to, że doświadczeni samurajowie nie zdążyli się ruszyć z miejsca, gdy nowicjusz rozgromił cały oddział równie wyćwiczonych ludzi Kiry. Sprawdzian? Być może. Jednak nie sposób nie docenić dobrego angażowania w walkę wielu przeciwników naraz i wykorzystanie różnorodnej broni, zaczynając bez żadnej. I ta strzała na koniec. Została wykonana (tak jak wszystkie pozostałe), przez znanego europejskiego producenta strzał Michaela Reape. A wszystko w niecałe pół minuty.

I komentarz specjalisty:

Kenshin Himura vs Sojiro Seta (Takeru Satô vs Ryûnosuke Kamiki) “Rurōni Kenshin 2” – 2014

Zawodowy zabójca z sumieniem? To może prowadzić tylko do odejścia z fachu. Kenshin jest jednak wyzwany na kolejny pojedynek. Spodziewasz się, że taki nawrócony protagonista powinien wygrać? Nie tym razem. 🙂

Całość jest dynamiczna, nawiązująca do “chińskich filmów akcji” pod względem akrobatyki, ale nieszablonowa. Bo kto to widział, aby Zły tak uroczo się uśmiechał? Doceniam także nawiązania do “sztuki wyciągania miecza” tzw. iaido, czego w żadnym innym filmie nie spotkałam.

Bartosz Sieniawski vs Krzysztof Sieniawski (Błażej Wronowski vs Dymitr Repnin) “Zrodzeni do szabli” – 2019

Pomysł na film, a przede wszystkim jego realizacja, wyszła nie od producenta, który patrzył tylko na potencjał sprzedażowy. “Zrodzeni do szabli” to dzieło zawodowego szermierza Janusza Sieniawskiego (tworzył choreografię m.in. do “Ogniem i mieczem”) oraz dwóch jego synów Bartosza i Krzysztofa, których możemy podziwiać właśnie w tym finałowym pojedynku. Trio postanowiło odtworzyć sztukę walki krzyżowej szablą polską na podstawie dokumentów z XVI i XVII wieku. Cały film to przeplatanka scen fabularnych i dokumentarnych.

To na co warto zwrócić uwagę to wysoki realizm w zakresie uzbrojenia, strojów, architektury, zgodności historycznej zwyczajów, a nawet języka. Broń, której używają aktorzy to wierna rekonstrukcja XVII wiecznych oryginałów. Obaj pojedynkowicze to na co dzień zawodowi sportowcy-szermierze. Kto jak nie oni powinni grać najlepsze pojedynki w historii kina?

Poniżej komentarz specjalisty po angielsku wraz z fragmentami pojedynku:

A całość można obejrzeć na Vimeo.

Geralt vs banda Renfri (Henry Cavill vs różni aktorzy) “Wiedźmin” – 2019

Osobą odpowiedzialną za choreografię w serialu był Wolfgang Stegemann, ale za przygotowanie obsady odpowiadał Vladimir Furdik, który pracował także przy “Grze o Tron”. Bardzo chwalił Cavila za umiejętności szermiercze, szybką naukę i ciężką pracę. Podobno były Superman potrafił przyswoić choreografię do sceny walki w zaledwie dwie godziny. Obaj stworzyli bardziej taneczny styl walk, aby odróżnić się od pojedynków z gier. Wkład aktora w rolę był większy, na siłowni i sali gimnastycznej spędził sporo czasu, żeby nie potrzebować kaskadera-dublera. Wszystko, co widzimy na ekranie, zrobił absolutnie sam. I jak przyznał się, nie rozstawał się z mieczem, aby przyzwyczaić się do jego wagi.

Rzeź Blaviken warto docenić też pod kątem operatorskim. Scena została nagrana jednym ujęciem, bez ani jednego cięcia, pod różnymi kątami, z wycofywaniem się, zbliżeniami i oddaleniami.

I komentarz szermierza:

i drugiego:

A na koniec perełka – Henry Cavil rozkłada scenę na czynniki pierwsze i pokazuje, co nakręcono prawdziwymi pół-mieczami, a co dorobiono w postprodukcji:

Na temat całego serialu i szermierki wiedźmina wypowiedział się też Gregory Mele, amerykański ekspert od średniowiecznego i renesansowego fechtunku (artykuł po angielsku).

Najlepsze pojedynki w historii kina — podsumowanie

Po zapoznaniu się z niewidzianymi wcześniej scenami już wiesz, jakie najlepsze pojedynki w historii kina są Twoimi ulubionymi? Zagłosuj lub dodaj własną opcję, a postaramy dodać ją do tego spisu.

Na koniec jeszcze mały bonus – nieoficjalny fan film robiony przez fanów, tak poza rankingiem:

i kulisy:

kasiaeliza

Mama dwójki Zorrątek. Trenowałam jujitsu japońskie i ociupinkę kendo. Lubię RPGi, planszówki, geografię, historię, piłkę nożną i książki. Nie wróć, książki to kocham. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *